Paradoks dobrych rad
Zawsze lubiłam pomagać innym i bolało mnie kiedy patrzyłam że ktoś ,,robi coś nie tak” albo nie korzysta z moich rad. Nie miałam pojęcia, że doradzanie to bardzo cienki lód i trzeba być bardzo ostrożnym przy stąpaniu po nim. Pomaganie jest bardzo wartościowe, ale czasami dobre intencje stają się jedynie źródłem problemów i frustracji. Decydując się na bycie coachem , trenerem rozwoju osobistego, musiałam zmierzyć się z nawykiem udzielania niechcianych rad, nadmierną ofiarnością , brakiem szacunku do prawa innych o samostanowieniu , uznawaniem cudzego nie, nawet jeśli w moim osobistym przekonaniu nie była to ,,właściwa” decyzja. Nadmierne dawanie, a wręcz dostarczanie gotowych rozwiązań, to broń obosieczna. Chcesz dobrze, ale czy naprawdę wiesz co jest dobre dla Twojego rozmówcy. Skąd masz tę pewność? Serwowanie gotowych rozwiązań , które powstały przecież w oparciu o naszą wiedzę, nasze przekonania i nasze schematy, nie zawsze pasuje na drugiego człowieka. Coś co wydaje się być...