TRWAĆ POMIMO BÓLU
,,Czułam się wykorzystywana i manipulowana Od zawsze opiekowałam się kimś Jak magnes przyciągałam poranionych i tych do uratowania Czuła się winna Czułam że muszę Przyjęłam rolę męczennicy, ofiary, zadowalaczki, ,,madki” roku, wiecznej grzecznej i miłej Czułam się niewłaściwa, doszukiwałam się winy w sobie lub w swoim dzieciństwie Straciła wiarę w siebie i w swoje możliwości Im bardziej się starałam miałam wrażenie, że wszystko to i tak na nic. Potrzebowałam zasłużyć na aprobatę, na pochwałę, na uwagę, na miłość Zrezygnowałam z wielu celów, marzeń a nawet ze znajomych Bałam się cokolwiek powiedzieć, bo zawsze koniec końców i tak obróciło się to przeciwko mnie Bałam się mówić co czuję a nawet, gdy mówiłam to miałam wrażenie, że albo nikt nie traktuje tego poważnie, albo nikt mnie nie rozumie, nikogo to nie obchodzi albo co gorsza zostanę wyśmiana a odkrywając uczucia jestem jeszcze słabsza. Wrażliwość, czasem płaczliwość, będąca ...