RZECZ BĘDZIE O WEWNĘTRZNYM KRYTYKU - odcinek 1


KROK#1 DLACZEGO?

Czy wiesz dlaczego powinieneś zainteresować się tematem krytyka wewnętrznego? A może w ogóle nie ma potrzeby zastanawiać się nad tym?

Człowiek wielokrotnie zadaje pytanie DLACZEGO? Bardzo często, już od dziecka, pytamy dlaczego?- Dlaczego nie mogę dostać tej zabawki? Dlaczego nie mogę zjeść trzeciej porcji lodów? Dlaczego nikt mnie rozumie? Dlaczego nie dostałem tej pracy? Dlaczego szef nie dał mi podwyżki? Dlaczego nie zarabiam więcej ?  Dlaczego z niczym sobie nie radzę? Dlaczego mnie to spotyka? Dlaczego ktoś inny ma lepiej?- odpowiadając na pytanie dlaczego chcemy znać wytłumaczenie, przyczynę zaistniałej sytuacji. A dlaczego Ty miałbyś zainteresować się  istnieniem wewnętrznego krytyka?

Od najmłodszych lat „narażeni” jesteśmy na ocenianie i krytykę. Choćby nie wiem co, pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że nie jesteśmy zadowoleni z własnych nawet przyzwoitych osiągnięć. Zawsze zauważymy drobne niedociągnięcia albo fakt, że przecież można było jeszcze lepiej, inaczej etc. Nie musimy wtedy słyszeć słów krytyki, bo tak naprawdę generujemy je sami. Zaimplantowany Wewnętrzny Krytyk ma niezłe pole do popisu. Krytyka jakiej doświadczamy ma za zadanie zabezpieczania nas przed spektakularnymi porażkami tzw. krytyka w dobrej wierze. W rzeczywistości uruchamia cały mechanizm, który jak kula śniegowa tocząc się przybiera na wielkości, sile i prędkości. Psychologowie twierdzą, że ważną rolę odgrywa tutaj nie tylko proces wychowawczy oraz socjalizacyjny, ale sama Matka Natura. Wewnętrzy Krytyk związany jest bowiem z systemem  wyłapywania zagrożeń, radzenia sobie z nimi oraz z poczuciem bezpieczeństwa, które jest jednym z podstawowych potrzeb człowieka. Jednak niekontrolowany ,,przyrost” funkcji  krytycznych zaczyna działać bardziej przeciwko nam samym zamiast dla naszego dobra.Nie znam człowieka, który  lubi, kiedy ktoś krytykuje jego postępowanie, poglądy, myślenie, czasami nawet zanim zacznie działać?  A co jeśli taka sytuacja ma miejsce często i słowa krytyki są naprawdę ostre? Jest to sytuacja niekomfortowa i zdecydowania powodująca frustrację. Konsekwencje takiego stanu rzeczy są nieuniknione i wcale niemałe.  Nieadekwatna samoświadomość czy  obniżona samoocena, stres, pogłębiająca się frustracja a następnie kolejne kroki w dół po schodach negatywnych emocji. Taki stan niszczy Cię, Twoją kreatywność, pewność siebie, chęć realizowania. Ty tracisz pokłady wiary we własne talenty i możliwości . Spirala zataczając coraz mniejszy okrąg zaciska się.

Sam temat krytyka wewnętrznego pojawił się  w nawiązaniu do teorii analizy transakcyjnej stworzonej przez EricaBerne. Ten amerykański psycholog stwierdził, że u każdego człowieka występują trzy stany ego (zwane też stanami Ja): Dorosły, Rodzic i Dziecko. Są to pewne schematy zachowań zawierające stany emocjonalne, przekonania, sposób działania i komunikowania się. Często w naszym życiu nadmiernemu przerostowi ulega stan Rodzica i to w zdecydowanej większości rodzica krytycznego, charakteryzującego  się karaniem, wpędzaniem w poczucie winy oraz destruktywną formą krytyki.

 



   Rodzic krytyczny używa uogólnień (ZAWSZE musisz coś zepsuć;  WSZYSCY potrafią sobie z tym poradzić tylko nie Ty , NIGDY Ci się nie uda ) i zwrotów typu: ile razy mam ci mówić, że nie dasz rady; trzeba było zrobić to inaczej, znowu poległeś; etc. Dodatkowo często dochodzi również do tego, że aby niejako wyrównać szanse do wewnętrznej walki włącza się Dziecko, które jest przede wszystkim nośnikiem emocji . W tej sytuacji oczywiście najczęściej zwycięża Krytyczny Rodzic. Najbardziej zrównoważony stan jakim jest Dorosły nie ma w tym starciu najmniejszych szans.

Nie podlega dyskusji, że problematyka wewnętrznego krytyka dotyczy każdego  z nas .

A czy Ty w ogóle zauważasz Twojego wewnętrznego krytyka?  Jeśli tak- to świetnie,  że zdajesz sobie z tego sprawę . Nie. No cóż, prawda jest taka, że to iż GO nie widzisz teraz i nie nazywasz, wcale nie znaczy, że go nie ma i że on nie robi kreciej roboty. ON jest obecny i wpływa na Twoje osądy i decyzje a nawet kieruje Twoim zachowaniem, choć możesz tego nie akceptować czy wypierać ten fakt.

 Wiedząc już, że krytyk wewnętrzny jest obecny niezależnie od Twojej woli, czy  jesteś gotowy powierzyć swoje sprawy komuś kto Cię nie wspiera? Jeśli nie, to na pewno chcesz się dowiedzieć co możesz zrobić z tym Jegomościem, który  hamuje Twój wewnętrzny rozwój  i działania, ogranicza Cię i pozbawia możliwości wykorzystania potencjału.

Jeżeli jesteś zainteresowany zapraszam na ten krótki kurs demaskowania Pana Krytycznego.


KROK#2   ZAUWAŻ




Pierwszym krokiem było odpowiedzenie sobie na pytanie dlaczego. Teraz pora na zauważenie przeciwnika .

Trening uważności jest ważnym elementem rozwoju osobistego, kreowania prawdziwych przełomów życiowych, wychodzenia z sytuacji kryzysowych, uzależnień etc. Nie ma zmiany bez zauważenia problemu. Podobnie sprawa ma się z Panem K ( K jak Krytyk).

Spróbujmy więc namierzyć tego jegomościa. Zauważyć znaczy zwrócić świadomie uwagę na pojawiający się w głowie głos oraz ,,wypowiadane” przez niego myśli. Obserwuj je i zdawaj sobie sprawę z ich obecności. Ile razy doświadczyłeś sytuacji  w której pojawiła się myśl ,, jesteś beznadziejna/beznadziejny”? Co wtedy sądzisz ? Czy myślisz – fakt , jestem beznadziejna/ beznadziejny … czy może przychodzi Ci do głowy następujące stwierdzenie ,, O! pojawiła się myśl, że jestem beznadziejny”.  Różnica jest być może subtelna, ale przekłada się na poważne konsekwencje. Zauważ jednak, że nie musisz utożsamiać się z własnymi myślami, bo nimi nie jesteś . Ty masz myśli.  Możesz je zauważyć, usłyszeć, zidentyfikować i zgodzić się z ich przekazem lub też nie. .

Tak więc teraz ćwiczymy uważność . Zauważamy poszczególne myśli. Postrzegamy jaki przekaz ze sobą niosą. Na tym etapie nie musisz nic więcej robić. Po prostu zauważ . Tylko i aż tyle.  Miłej obserwacji!!!


KROK#  3      NAZWIJ

Witaj w kolejnym kroku. Mam nadzieję, że poświęciłaś/łeś wystarczająco dużo czasu na obserwację  i mam nadzieję, że coraz łatwiej jest Ci oddzielać pojedyncze myśli, analizować je i na przykład nie zgadzać się z nimi?

Teraz pora przejść do etapu, w którym nadamy naszemu Panu K. konkretne imię.  Nazwijmy GO więc. Na tym poziomie taka identyfikacja pozwoli na częściowe zdemaskowanie, a w ten sposób odbierzemy nieco siły naszemu krytykowi.  Ciekawe jak nazywa się Twój osobisty Pan K.  A może to nie jest pan ? A może nie jest sam? Może jest ich wielu ? Zastanów się nad tym wsłuchując się w swoje myśli, oddzielając je . Nadawanie imienia jest bardzo ważnym elementem naszej drogi. Tak jak w ,,człowieczym” zwyczaju nadajemy imię po to by w jakiś sposób określić daną osobę.  Imię określa tożsamość. Przy wyborze imienia człowiek kieruje się bardzo wieloma zróżnicowanymi przesłankami, ale cel pozostaje ten sam. Nadać tożsamość i odebrać anonimowość. Sytuacja, w której jesteśmy odważni do momentu,  w którym nie zostaniemy personalnie pociągnięci do odpowiedzi, też nie należy do rzadkości . Stoimy w tłumie i trochę jakby unikamy jednostkowej odpowiedzialności . Ale kiedy zostaniemy wywołani z tłumu, często nasze działania, poglądy etc. tracą na sile. Podobnie ma się sytuacja z Wewnętrznym Krytykiem . Wewnętrznego Krytyka ma każdy z nas, ale jeśli od dzisiaj będzie miał imię np. PAN WSZECHWIEDZĄCY albo PAN MARUDZĄCY , to przestanie być jednym z wielu chowających się krytyków. Będzie musiał zmierzyć się z Tobą w starciu jeden na jeden .

No więc teraz do dzieła. Nadajemy imię ! Czas start!


cd w kolejnym odcinku 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

UWAGA TOKSYK. Zaburzenia osobowości wiązki B

DETERMINACJA

Power Couple czyli słowo o relacjach